środa, 9 maja 2012

Rozdział 2


Powoli uniosła głowę. Przepełnione łzami oczy pragnęły ujrzeć otaczający ją świat, lecz ciecz wypełniająca jej powieki nie pozwalała idealnie wyostrzyć obrazu. Wszystko było rozmazane, widziała jakby przez poranną mgłę unoszącą się nad łąkami. Jeszcze raz mocno zacisnęła powieki, kolejne strugi łez popłynęły po jej policzkach, tylko teraz ginęły pośród kropel deszczu. Wytarła drżącą ręką policzki z mokrego płynu. Czuła kogoś obecność. Spojrzała w bok i ujrzała chłopaka siedzącego na drugim końcu ławki. Na jego twarzy wymalowana była złość i cierpienie. Domyśliła się że był samotny, jakby przeniknęła jego myśli, pomimo tego, iż najprawdopodobniej od zawsze był otaczany dużą ilością ludzi, czuł się samotny. Nie wiedziała z czego to wywnioskowała, po prostu to czuła. Miał idealne rysy twarzy. Delikatne krople deszczu uwydatniały jego piękne,  zielone oczy. Małe, sprężyste loczki opadały mu bezwładnie na czoło.  Nie zdała sobie sprawy kiedy to chłopak przekręcił głowę w bok i już po chwili z zaciekawieniem wpatrywali się w siebie. Poznawali się przez spojrzenie. Kłótnia z kimś bliskim- kolejna rzecz którą wyczytała w jego oczach. Opamiętała się. Poczuła ciepło oblewające jej policzki, na których po chwili można było ujrzeć dwa piękne rumieńce. Spuściła wzrok. Nie zorientowała się kiedy przestała płakać, a miejsce jej łez idealnie wypełniały krople deszczu. Uśmiechnęła się pod nosem, sama nie wiedząc czemu. Chłopak pomimo złego humoru również się uśmiechnął, ukazując rząd białych zębów. W jej głowie pojawił się obraz. Jej mózg idealnie wykreował tę scenę. Leżała na ziemi. Nad jej kruchym i delikatnym ciałem stał zielonooki chłopak. Na jej szyi można było dostrzec ślad. Ślad sznura. Miała zamknięte powieki. Nie oddychała. Była martwa, na własne życzenie. Zwróciła uwagę na postać stojącą koło jej ciała, miał podpuchnięte oczy, płakał. Padł na kolana tuląc ciało do siebie. Krzyczał. Słyszała jego niemy krzyk, słyszała go w swojej głowie. Myśli odpłynęły, a  na ich miejsce wtargnęła pustka. Zatraciła się w przestrzeni umysłu. Znów powoli przekręciła głowę by ujrzeć sylwetkę chłopaka. Wstał i idealnym ruchem przybliżył się do ciemnowłosej…
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Mam wrażenie że wyszedł beznadziejny, no ale mam nadzieje że jednak ktoś skomentuje. Cieszę się że jest coraz więcej wejść, szkoda tylko że liczba komentarzy nie wzrasta wraz z ilością wejść. No ale widocznie się nie podoba. TRZYMAJCIE SIĘ MOŚKI I DZIĘKUJE WSZYSTKIM CZYTAJĄCYM <3

13 komentarzy:

  1. jakie beznadziejnie wyszedł rewelacyjnie :)

    @kurpiak

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział !!!oby tak dalej trzymam kciuki i czekam nn!!***

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne :) czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nareszcie znalazłam opowiadanie o takiej tematyce jak chciałam! Cieszę się, że poruszyłaś ten temat. Sposób w jaki piszesz jest bardzo lekki (pomimo tego trudnego tematu) i bardzo przyjemny dla czytelnika za co masz u mnie duży plus :D Mam tylko prośbę: niech kolejny rozdział będzie dłuższy! Dodaje do obserwowanych i czekam na 3:)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne ! <3 z chęcią poczytam dalej ! ;)@LikeNiallsAss

    OdpowiedzUsuń
  6. Musisz się nazywać Banaszewska bo to jest ZAJEBISTE BEJBI. ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. No jak ja cię KOCHAM!!!oby tak dalej czekam nn!!*

    OdpowiedzUsuń
  8. łał na prawde wietnie piszes... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam czasem takie filmy jak ona , ale kurde jestem trochę uczulona na samobójstwa i samobójców , ale zobaczmy dalej ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Zajebiscie piszesz, jejjjjjjku ;o

    OdpowiedzUsuń